Ktoś dzwoni z wiadomością o wypadku w rodzinie, pilnej potrzebie gotówki albo zagrożonych oszczędnościach. Właśnie tak najczęściej zaczyna się próba oszustwa, przed którą ostrzegają policjanci z Polkowic. Naciągacze grają na strachu i pośpiechu, żeby nie zostawić czasu na sprawdzenie historii.

Schemat wraca w różnych wersjach: telefon od rzekomego krewnego, funkcjonariusza albo innej osoby, która każe wypłacić pieniądze, zrobić przelew lub przekazać gotówkę obcemu. Sygnałem alarmowym ma być też prośba o zachowanie wszystkiego w tajemnicy.

Policja radzi, by w rodzinie ustalić hasło znane tylko bliskim. Nie powinno dać się go odgadnąć z Facebooka czy innych profili. Jeśli dzwoniący podaje się za kogoś z rodziny, trzeba zapytać o to hasło, ale na tym nie kończyć sprawy. Najpierw się rozłączyć, potem samemu oddzwonić pod zapisany wcześniej numer.

Ważna zasada dotyczy też rzekomych telefonów od policjantów. Funkcjonariusze nie każą przekazywać pieniędzy, nie zlecają przelewów na wskazane konto i nie proszą o udział w podobnych działaniach przez telefon.

Podobną ostrożność trzeba zachować przy SMS-ach, mailach i wiadomościach w mediach społecznościowych. Fałszywe komunikaty często dotyczą blokady konta, dopłaty do paczki albo pilnego potwierdzenia danych. Lepiej nie otwierać linków z takich wiadomości, nie wpisywać loginów i haseł, nie podawać kodów BLIK ani kodów autoryzacyjnych, a także nie instalować aplikacji na polecenie nieznanej osoby.

Jeśli pieniądze już zostały wysłane albo ktoś zdobył dane do bankowości, trzeba od razu skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę na policję.

źródło: Komenda Powiatowa Policji w Polkowicach – Portal polskiej Policji