77-latka zostawiła w śmietniku 34 tys. zł dla oszusta
77-letnia mieszkanka powiatu polkowickiego zostawiła w śmietniku 34 tys. zł po telefonie od oszusta udającego funkcjonariusza. Do zdarzenia doszło 28 października 2026 roku.
Rozmówca wmówił kobiecie, że ktoś ją oszukał, a jej domowe oszczędności mogą składać się z podrobionych banknotów. Przekonał ją, że gotówkę trzeba pilnie oddać pod ochronę.
Historia o wypadku syna posłużyła tego dnia do wyłudzenia pieniędzy od innej seniorki. 86-latka straciła 4 tys. zł, sądząc, że wspiera bliskiego. Obydwa oszustwa badają policjanci z komendy w Polkowicach.
Przestępcy wykorzystują strach i pośpiech. Nakazują pozostanie przy telefonie, domagają się dyskrecji i wskazują, gdzie oddać pieniądze. Policja nie odbiera oszczędności od mieszkańców w taki sposób — ani przez nieznajomych, ani ze skrytek wskazanych podczas rozmowy.
Po podejrzanym telefonie należy się rozłączyć, a następnie samodzielnie wybrać znany numer do krewnego i sprawdzić historię. Nie należy ujawniać wysokości oszczędności, przekazywać obcym pieniędzy lub kosztowności ani udostępniać danych do bankowości, PIN-ów czy kodów do płatności i zatwierdzania operacji.
O próbie wyłudzenia warto powiedzieć zaufanej osobie. Oszustwo trzeba zgłosić policji, a po ujawnieniu danych bankowych lub wysłaniu przelewu — pilnie powiadomić także bank. Rodziny i opiekunowie mogą wcześniej ustalić z seniorami hasło pozwalające sprawdzić tożsamość rozmówcy. Nie zastępuje ono oddzwonienia do bliskiego na znany numer.
źródło: Komenda Powiatowa Policji w Polkowicach – Portal polskiej Policji
