Wiatrak „Holender” Polkowice
Na skraju Polkowic, przy ulicy Głogowskiej, stoi ceglany wiatrak, który przez 80 lat niszczał w ruinie. Dziś to jedno z ciekawszych miejsc w mieście – odrestaurowany holenderski młyn z XIX wieku, który łączy zabytkową architekturę z nowoczesnym centrum edukacyjnym. Warto tu zajrzeć nie tylko dla samej budowli ze świeżo osadzonymi 16-metrowymi skrzydłami, ale też dla interaktywnych wystaw i widoku z punktu obserwacyjnego na dachu.
- interaktywne wystawy dla dzieci
- piękne witraże z historią
- panorama Polkowic z dachu
- historia pierwszego elektrycznego młyna
- połączenie tradycji z nowoczesnością
Historia wiatraka od pożaru do świetności
W XIX wieku Polkowice były miastem wiatraków. Przy drodze od strony Lubina stało ich sześć, kolejne cztery przy trakcie z Głogowa. Należały do lokalnych rodzin młynarskich – Weissów, Wernerów, Krauses. Ten przy ulicy Głogowskiej był własnością rodziny Reichel.
Murowany holender powstał w latach 80. XIX wieku, zastępując drewniany wiatrak typu koźlak, który spłonął w 1846 roku. Nowy młyn od początku wyróżniał się – był pierwszym ceglanym wiatrakiem w okolicy. Pod koniec stulecia Paul Zimmerling, ówczesny właściciel, rozbudował całe gospodarstwo młyńskie i zrobił coś nieoczywistego jak na tamte czasy – wyposażył młyn w elektryczność. Polkowicki wiatrak stał się pierwszym elektrycznym młynem w regionie.
Śmigi kręciły się do lat 40. XX wieku. Podczas II wojny światowej obiekt został uszkodzony, a po wojnie opuszczony. Przez kolejne dekady niszczał – bez dachu, bez skrzydeł, zarośnięty. W 2004 roku przejęła go firma z Wrocławia z pomysłem na punkt gastronomiczny, ale plany nie doczekały się realizacji.
Dopiero w grudniu 2015 roku gmina Polkowice odkupiła ruinę wiatraka i rozpoczęła jego kompleksową odbudowę. Prace trwały od stycznia 2019 do lipca 2021 roku.
Co zobaczysz w odrestaurowanym młynie
Wiatrak to dziś połączenie starego i nowego. Ceglana bryła z XIX wieku została odrestaurowana, osadzono na niej nowe drewniane skrzydła wykonane tradycyjną metodą – każde ma 16 metrów długości. Do zabytkowej części dobudowano nowoczesny pawilon, a oba budynki łączą kolorowe witraże przedstawiające ważne momenty z historii Polkowic, między innymi nadania praw miejskich.
Wnętrze urządzono jako multimedialne centrum edukacyjne. Na każdym piętrze czeka coś innego – interaktywne gry komputerowe, zagadki, ekrany dotykowe z informacjami o regionie. Jedna z wystaw przybliża górnictwo miedziowe, kluczowe dla Polkowic. Jest też efektowna figura górnika wykonana z akrylu.
Interaktywna ścieżka „Śladami historii Polkowic” prowadzi przez kolejne kondygnacje. Można tu posłuchać nagrań, poczytać o lokalnych rodzinach młynarskich, zobaczyć rekonstrukcje dawnego wyposażenia młyna.
Nagrodą za wspinaczkę po schodach jest punkt widokowy na szczycie wiatraka. Stamtąd rozpościera się panorama miasta i okolic – widać zabudowę Polkowic, okoliczne pola, w oddali charakterystyczne dla regionu hałdy górnicze.
Dla kogo to miejsce
Wiatrak sprawdzi się jako punkt wycieczki dla rodzin z dziećmi. Interaktywne elementy angażują młodszych zwiedzających – gry, zagadki i multimedialne instalacje sprawiają, że wizyta nie sprowadza się do biernego oglądania. Dzieci lubią też wspinaczkę na szczyt i widoki z góry.
Miłośnicy architektury i historii lokalnej znajdą tu ciekawą opowieść o młynarstwie na Dolnym Śląsku i życiu przedwojennych Polkowic. Sama bryła wiatraka, odrestaurowana z dbałością o detale, robi wrażenie.
Miejsce działa też jako centrum kulturalne – odbywają się tu warsztaty dla dorosłych i seniorów w ramach cyklu „Ale Młyn!”, wydarzenia dla zakochanych podczas „Wiatrakowego Love”, a w styczniu wiatrak gości finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Praktyczne informacje przed wizytą
Cena biletu: 6 złotych. To symboliczna kwota za dostęp do całego obiektu wraz z wystawami i punktem widokowym.
Czas zwiedzania: Na spokojne obejrzenie wszystkich pięter, interaktywnych wystaw i chwilę na szczycie warto zarezerwować około godziny, może trochę więcej jeśli dzieci będą chciały dokładniej poznać wszystkie gry i zagadki.
Lokalizacja i dojazd: Wiatrak stoi przy ulicy Głogowskiej w Polkowicach. Niedaleko jest parking, więc nie ma problemu z zaparkowaniem samochodu. Obiekt znajduje się na skraju miasta, przy drodze wjazdowej.
Dodatkowe udogodnienia: Na parterze działa kawiarnia, gdzie można odpocząć przed lub po zwiedzaniu. Obsługa miła, ceny rozsądne. To dobry punkt na kawę i coś słodkiego, zwłaszcza jeśli podróżuje się z dziećmi.
Warto wiedzieć przed wizytą
Wiatrak jest stosunkowo nową atrakcją – otwarty został latem 2021 roku, więc wszystko wewnątrz jest świeże i zadbane. Multimedia działają sprawnie, wystawy są czytelne i estetycznie przygotowane.
Nie każdy wiatrak w Polsce doczekał się tak kompleksowej renowacji. Większość podobnych obiektów albo stoi w ruinie, albo została przerobiona na restaurację czy hotel. Polkowicki holender zachował autentyczny charakter młyna, jednocześnie zyskując nowoczesną funkcję edukacyjną.
16-metrowe skrzydła wiatraka wykonano tradycyjną metodą z drewna, odtwarzając geometrię i wymiary pierwotnej konstrukcji z XIX wieku. Montaż śmigów był jednym z najtrudniejszych etapów renowacji.
Polkowice nie są typowym celem turystycznym na Dolnym Śląsku, ale jeśli przejeżdża się przez region – na przykład w drodze do Lubina czy Głogowa – wiatrak to dobry pretekst do krótkiego postoju. Miasto jest związane z górnictwem miedziowym, co widać też w wystawach wewnątrz holendra.
Dodatkowe atrakcje w okolicy
Sam wiatrak nie zajmie całego dnia, więc można połączyć wizytę z krótkim spacerem po Polkowicach. Miasto ma zadbane centrum, kilka ciekawych budynków z przedwojennej zabudowy.
Dla osób zainteresowanych górnictwem warto wiedzieć, że Polkowice leżą w sercu Zagłębia Miedziowego. Choć kopalnie nie są ogólnodostępne dla turystów, w samym mieście można wyczuć klimat górniczego ośrodka.
Jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt w regionie, Polkowice mogą być bazą wypadową do zwiedzania innych dolnośląskich miejscowości – niedaleko stąd do Lubina, Głogowa czy Legnicy.
