Na jednym stole usiedli samorządowcy z miedziowego regionu, posłowie i przedstawiciele KGHM. Powód to spór po zmianie przepisów, która weszła w życie 1 stycznia 2025 roku i otworzyła pytanie, czy infrastruktura ukryta w wyrobiskach nadal powinna być objęta podatkiem.

Chodzi o elementy pod ziemią, m.in. obudowy, kable i rurociągi. Spółka uważa, że przy działalności opartej na przepisach górniczych nie ma tu podstaw do naliczania daniny. Gminy z regionu stoją po przeciwnej stronie i nadal chcą pobierać podatek według stawki 2 proc.

Dla lokalnych budżetów stawka jest wysoka. Rocznie chodzi o około 60 mln zł, a z tej puli do gminy Polkowice trafia blisko 20 mln zł. Jeśli ostatecznie wygra interpretacja korzystna dla KGHM, samorządy będą musiały oddać pobrane kwoty razem z odsetkami.

Resort finansów w korespondencji z gminami przyznaje rację samorządom, ale sprawa wciąż nie jest zamknięta. Dlatego przedstawiciele Polkowic, Lubina, gminy wiejskiej Lubin, Grębocic, Jerzmanowej i Rudnej domagają się doprecyzowania ustawy. Spotkanie zorganizowano z inicjatywy posła Łukasza Horbatowskiego, a kolejny ważny termin to listopad 2026 roku, gdy stanowisko ma zająć Naczelny Sąd Administracyjny.

źródło: Urząd Gminy Polkowice